Chth to chemioterapia. L to life. 73 to założona przeze mnie długość życia. Statystycznie nie żyję już od kilku lat więc może się uda.
piątek, 09 lutego 2007
Dialog I

Witaj

Cześć

Pogadasz ze mną chwilę?

Może...

Dlaczego ten wyjazd był taki jaki był?

Wziąłeś urlop, nie? No to ja też wziąłem. Puściłem wszystko to, co trzymałem, żeby Ci nie przeszkadzać w pracy. Żebyś mógł się trochę porealizować. Na urlopie się nie realizujesz, więc ja mogę wziąć sobie to czego potrzebujesz.

Wszystko?

Nie no, mogłem oczywiście puścić więcej. Ale ja też cenię umiar. Prawie tak jak Ty.

Więc to nie było wszystko?

Nie.

Nie będę pytał co możesz jeszcze "puścić". Chyba wolę nie wiedzieć.

Jak chcesz. Twój strach i tak będzie po mojej stronie. Jak Cię znam pozwolisz sobie tylko na niewielki ułamek Wielkiego Strachu, którego się boisz, a który jest u mnie.

Dobra. OK. Rozumiem, że jesteś częścią mnie. Czy ja mogę jakoś z Tobą współpracować? Jakoś tak, żebyś mi nie szkodził?

Nie. Bo tu tak na prawdę rządzę Ja. Ty próbujesz tylko racjonalizować (ech te piękne psychologiczne słówka) moje decyzje. Nie zamierzam z Tobą dyskutować. Będę brał to, czego mi trzeba. Nie zamierzam się zastanawiać dlaczego mi tego trzeba. Po prostu będę sobie brał. A ty rób co chcesz.

Ale tak to szybko się wykończę. A Ty razem ze mną.

Wali mnie to.

Czy tak musi być?

Ja biorę te wszystkie rzeczy, których potrzebujesz, ale boisz się o nie poprosić. Dbam o Mnie, czyli dbam o Ciebie. Tak to działa. I tak musi być. Ja po prostu jestem Ci cholernie potrzebny. I nie ma znaczenie co Ty o tym sądzisz.

Zawsze?

Nigdy nie mówię zawsze. Możesz próbować zrobić coś z tym murem między nami. Ale wątpię żeby Ci się udało. Ty nawet nie wiesz, w którą stronę masz wyciągnąć rękę, żeby dotknąć tego muru. A mnie wcale nie zależy żeby Tobie się udało.

Co więc mogę zrobić dla Ciebie?

Nic.

Więc jeden z nas wygra, albo szlag trafi ciało?

Nie. Żaden z nas nigdy nie wygra, choć szlag ciało trafić może mimo to. Ale strach o ciało, to już Twoja broszka. Tyle że na moim garniturze.

Cóż. Więc dobranoc. Śpij dobrze.

Dobranoc. A co do spania, to jeszcze się zastanowię.

| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Popieram akcję ochrony doliny Rospudy
Ten blog jest optymalizowany do oglądania w przeglądarce Firefox przy rozdzielczości ekranu 1024x768 px.