Chth to chemioterapia. L to life. 73 to założona przeze mnie długość życia. Statystycznie nie żyję już od kilku lat więc może się uda.
Blog > Komentarze do wpisu
Recepta. Na sukces?
Jadę po receptę. Na drugi koniec miasta. Zamówiłem sobie przez telefon. Organizacja działa i jest na prawdę niezastąpiona. W moim szpitalu prawdopodobnie czekałbym na ten papierek przez bite osiem godzin, a Mądra Pani Doktór była by urażona, że jej takimi durnotami głowę zawracam zapracowaną i przeznaczoną do wyższych celów. Tu tymczasem zadzwoniłem i już wiem, że na mnie czeka. Niech więc wiozą mnie tramwaje i autobusy przez korki M.ST., a potem niech karta płatnicza wytrzyma niezbędne obciążenia i nie jęczy zbyt głośno podczas autoryzacji.
poniedziałek, 09 lipca 2007, mac_74

Polecane wpisy

  • :(

    Nie jest lepiej. Boję się kolejnej nocy.

  • Ciąg dalszy kryzysu

    No i posypany jestem dokumentnie. Fizycznie nie samodzielnie nie jestem w stanie podnieść się z łóżka. Jest to uczucie dodatkowo paraliliżuje psychicznie. I cie

  • Koszmar

    To już się powtarza kolejną noc. Nie mam siły wstawać z łóżka. We wszystkim jestem zależny od najlepszej z Żon. Nie mam rączki ani nóżki. Żona ma dość moich noc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
joe255
2007/07/14 23:23:12
wszystko jest sukcesem. To tylko kwestia punktu widzenia. Wiary!
-
2007/07/15 23:07:37
>JOE255
punkt widzenia czasem istotnie zależy od tego co masz na recepcie :-D
Popieram akcję ochrony doliny Rospudy
Ten blog jest optymalizowany do oglądania w przeglądarce Firefox przy rozdzielczości ekranu 1024x768 px.