Chth to chemioterapia. L to life. 73 to założona przeze mnie długość życia. Statystycznie nie żyję już od kilku lat więc może się uda.
Blog > Komentarze do wpisu
Nieco przerażający sen ostrawski

[To jeszcze reminiscencje dzisiejszej nocy. Znowu lekki ból brzucha, znowu nad ranem. Tym razem bez żadnych prochów, nie licząc plasterka.]

Wychodzę za granicę Polski. Wchodzę do Czech przez ciemne pomieszczenie po bardzo stromej drabinie. Wynurzam się na ulicy. Sprawdzam, czy mam wszystkie konieczne dokumenty. Wszystko jest w najlepszym porządku. Mogę tu być przez kilka godzin. Wiem, że to jest czeska Ostrava. Skojarzenia z piosenką o Ostravie Nohavicy. Obok przejeżdża pociąg. Wiem, że będę wracał pociągiem do Polski, już nie tym dziwnym przejściem. Obok przechodzą czeskie policjantki. Idę w miasto. Jest po południu, może pod wieczór, ale ludzi nie ma. Znam te okolice. Już kiedyś tu byłem (w rzeczywistości to już kiedyś mi się śniło!). Wchodzę do sklepu, w który znam z poprzedniej wizyty. Za mną wchodzi jakiś menel. Jest brudny i chyba lekko upośledzony umysłowo. Sklep mają zamykać, bo jest późno. Sprzedawczynie (też jakby mi znane i zdaje się, że mówiące po polsku) uśmiechają się. Wychodzę. Menel idzie za mną. Staram się mu umknąć. Nie daje się. On cały czas idzie za mną. Zatrzymuję się. Próbuję mu powiedzieć, żeby się odczepił. Zdaje się mnie nie rozumieć. Cały czas idzie za mną. Dochodzę na okrągły plac. Tu kiedyś były tramwaje, ale dziś nic nie jeździ. Menel jest cały czas ze mną. Poza nim na ulicy nie ma chyba nikogo. Niedługo będę musiał wracać do Polski. A On cały czas tu jest. Znowu próbuję mu tłumaczyć, żeby sobie poszedł. Bez skutku. Przez przypadek dotykam jego twarzy. Zostaje na niej ślad potu, który zmywa warstwę brudu, pod którą pojawia się jasna i czysta skóra.

czwartek, 12 lipca 2007, mac_74

Polecane wpisy

  • Sen: co nie jest modne w tym roku

    [W zasadzie trochę się łamię, czy publikować ten sen, bo jest dość dziwny i taki tego.. no.. No ale niech tam. Powiedziałem sobie, że będę pisał o swoich snach,

  • Sernikowy sen

    [Śniło się nad ranem, na lekkim bólu brzucha] Mój dom rodzinny. Przed śniadaniem. Matka i siostra jeszcze śpią. Ja z ojcem zajadamy się sernikiem w pokoju ogląd

  • Sen. Urlop w dwie pary

    Coś dużo mi się śni ostatnio. To kolejny sen. Zapamiętał mi się zarys. Niewiele, ale zawszeć coś. Jestem na urlopie. Mamy z Najlepszą z Żon wynajęty duży pokój

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/07/13 10:03:11
wow, a ja myslalam ze to ja mam powalone sny :)
dziewczynamalina
-
2007/07/13 17:18:03
aż sie prosi o ciąg dalszy... podobno można tak zapanować nad snem aby nam sie śnilo to co chcemy... ale czy wtedy przyśniłby ci sie ciąg dalszy?.. czy raczej jakaś wyspa na karaibach i ty w otoczeniu pieknych kobiet w bikini które serwują ci drinki? :)
-
2007/07/13 18:48:56
>OLAII

Jak znam siebie, to raczej przyśniłby mi się skład pociągu Pendolino albo TGV :-D

Co było dalej to właściwie ciekawe pytanie. Psychologowie nawet czasem bawią się w projektowanie dalszych ciągów snów, aby próbować zrozumieć o co chodzi w problemach ich klientów. Czasem ponoć taka zabawa pomaga w rozwiązywaniu takich problemów.

Ale ja nie bardzo mam pomysł na ciąg dalszy tego snu. Tak jak napisałem był nie był on dla mnie najprzyjemniejszy i nie najlepiej mi się do niego wraca, a zwłaszcza w kontekście rozwijania go w ciąg dalszy. Chociaż, kto wie? Może powinienem?
Popieram akcję ochrony doliny Rospudy
Ten blog jest optymalizowany do oglądania w przeglądarce Firefox przy rozdzielczości ekranu 1024x768 px.