Chth to chemioterapia. L to life. 73 to założona przeze mnie długość życia. Statystycznie nie żyję już od kilku lat więc może się uda.
Blog > Komentarze do wpisu
Sen ptasi

Śniło mi się więcej, ale pamiętam tylko tyle:

Idę drogą koło zabudowań. Widzę polującego sokoła. Na płocie siedzi mały ptaszek, prawdopodobnie sikorka. Przeganiam ją, bo sokół jest zaraz za nią i w każdej chwili może na nią się rzucić. Udaje mi się - sikorka odlatuje. Ale w jej miejscu pojawia się dzięciołek - mały dzięcioł wielkości wróbla. Tego niestety sokół dopada i uszkadza. Ptaszek resztkami sił wykonuje ostatnie w swoim życiu ruchy. Przychodzą ornitolodzy. Dyskutują o niezwykłości występowania sokołów w tym miejscu. Oglądają nieżywego dzięciołka. Chcę się przed nimi pochwalić, że Najlepsza z Żon, też ptasiara jest moją żoną. I tu mi się sen urywa. Nie wiem czy coś było dalej. 

niedziela, 11 lutego 2007, mac_74

Polecane wpisy

  • Nieco przerażający sen ostrawski

    [To jeszcze reminiscencje dzisiejszej nocy. Znowu lekki ból brzucha, znowu nad ranem. Tym razem bez żadnych prochów, nie licząc plasterka.] Wychodzę za granicę

  • Sen: co nie jest modne w tym roku

    [W zasadzie trochę się łamię, czy publikować ten sen, bo jest dość dziwny i taki tego.. no.. No ale niech tam. Powiedziałem sobie, że będę pisał o swoich snach,

  • Sernikowy sen

    [Śniło się nad ranem, na lekkim bólu brzucha] Mój dom rodzinny. Przed śniadaniem. Matka i siostra jeszcze śpią. Ja z ojcem zajadamy się sernikiem w pokoju ogląd

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Popieram akcję ochrony doliny Rospudy
Ten blog jest optymalizowany do oglądania w przeglądarce Firefox przy rozdzielczości ekranu 1024x768 px.